Jest to chyba najprostsza do wyjaśnienia zasada. Każdy człowiek działa tak, by przy minimalnych kosztach własnych osiągnąć maksimum zysku. I to zarówno wtedy, gdy chodzi o wymierny zysk finansowy, jak i wszelkie inne korzyści. Chcemy przecież jak najwięcej osiągnąć dla siebie. Robi się najpierw coś dla siebie, a dopiero potem dla innych. Tak postępuje większość ludzi, choć są i tacy, którzy najpierw myślą o innych, a dopiero potem o sobie. Czy wypływa to z egoizmu, czy z innych pobudek, to sprawa drugorzędna i dla nas nieistotna. Faktem jest, że zawsze chcemy zyskać więcej niż inni.Najkrócej mówiąc, ludzie zawsze pragną otrzymać jak najwięcej za jak najmniejszą cenę. To oczywiste, w pierwszym rzędzie zaspokaja się przecież własne potrzeby. To chyba najprostsza do wytłumaczenia z reguł opisanych w tym rozdziale. Tak więc jeśli podejmujemy się czegoś, to chcemy, by nasz zysk był jak największy, byśmy to my odnieśli jak największe korzyści. Przy czym te korzyści wcale nie muszą dotyczyć wyłącznie sfery materialnej. Mogą to być wszelkie inne korzyści. Człowiek zawsze chce jak najwięcej „wyciągnąć”, osiągnąć dla siebie. Stąd też wiara w „złote interesy”, wszelkie okazje, które przyniosą nam krociowe zyski. Czasami „jedyna okazja” tak potrafi otumanić ludzi, że jest to wręcz zupełnie niezrozumiałe. Ludzie określani mianem „pazernych” częściej niż inni ulegają takiej manipulacji. Wystarczy, że sprawny manipulator przedstawi im wizję bogactwa, jakie stanie się ich udziałem, gdy skorzystają z jego propozycji. Trafia im się „złoty interes”, na którym zarobią fortunę, więc bez zastanowienia niekiedy robią masę bzdur. Często manipulator, aby zachęcić ofiary, daje im w początkowym okresie zarobić. Cała otoczka takiego przedsięwzięcia obliczona jest na to, by stłumić ewentualne opory. Oprócz zasady maksymalizacji działają tu, niejako w tle, również inne zasady, o których przeczytasz w dalszej części.
Przykładami niech będą wszelkie piramidy finansowe, fundusze argentyńskie czy choćby Bezpieczna Kasa Oszczędności Lecha Grobelnego. W każdym z tych przykładów ludzie, którzy dali się oszukać, uwierzyli, że ktoś zupełnie za darmo lub przy niewielkim ich wkładzie finansowym oferuje im ogromne zyski. Mimo iż zdrowy rozsądek wykluczyć powinien współpracę z oszustami, wizja przyszłego bogactwa przesłoniła wszystko. Ludzie uwikłani we wszelkie tego typu interesy znajdowali setki logicznych wytłumaczeń swoich działań. Nawet przez myśl im nie przeszło, że ktoś może ich oszukać.
Innym, śmiesznym nieco przykładem może być ogłoszenie z przedwojennej niemieckiej prasy. Ktoś zamieścił anons, że za przysłowiową 1 markę sprzeda sposób, by zostać bogatym człowiekiem. Zapewnił, że to nie jest oszustwo. Zapewnił, że to jest pewny i całkowicie legalny sposób.
Nie pamiętam, jak on to zrobił, jakich argumentów użył, faktem jest, że na jego ogłoszenie odpowiedziało bardzo dużo osób, a każdy wysłał po marce. Według późniejszych ocen, chętnych do kupna sposobu było przynajmniej kilkaset tysięcy. Nie wszyscy się przyznali. Po kilku dniach w tej samej gazecie ten sam człowiek zamieścił ogłoszenie:
„Jeśli chcesz być bogaty, to zrób tak samo jak ja”.
Nie okłamał nikogo, prawda?
Porada pochodzi z książki: TECHNIKI MANIPULACJI W PRAKTYCE autor: Sergiusz Kizińczuk
Poznaj techniki manipulacji i już nigdy więcej nie daj się “wpuścić w kanał”! Autor zdradza sekrety, które mogą pomóc Ci w obronie przed manipulacją.
Jak wiesz, słowa mają ogromną moc. Trzeba tylko umieć ją wykorzystać. Możesz się tego nauczyć. Pomoże Ci w tym publikacja pt. “Techniki manipulacji” Przeczytanie tej książki spowoduje, że nauczysz się manipulować innymi w sposób niedostrzegalny dla otoczenia.





Wyslij komentarz